1. Poniedziałek
pani z Europress’u napisała wiadomość: “Kandydatura przyjęta. Zapraszamy w piątek 9 stycznia na godzinę 9-tą”| napisałam pracę “Burza mózgów i jej odmiany” | wylałam herbatę na laptopa. nie działa | skończyłam opowiadania Trumana Capote’a “Miriam” – muszę przyznać, że wypas
2. Wtorek
szlifuję “Burzę mózgów” | sama mam burzę w mózgu | rzucam kurwami na aparaty telefoniczne i laptopa (nadal nie działa, choć spędził noc pod kaloryferem)
3. Środa
piszę pracę o Benchmarkingu | piszę ją od rana | kupiliśmy klawiaturę PS2 w kerfurze | wypiłam kawę z I-Coffee po której… | …nie mogę zasnąć
4. Czwartek
po ponad 3 latach pobytu w stolicy zapisałam się do biblioteki publicznej, co kosztowało M. 30 zł zaś mnie 20 zł | wypożyczyłam 2 sztuki S. Waters – “Niebanalna więź” i “Muskając aksamit” | udało i się zamalować odrosty, ale nie udało się zreanimować kompa | czekam na CSI – czwartkowy wieczór w AXN | nie przebrnę przez “Mechaniczną pomarańczę, nie ma szans | jutro 9 stycznia. 9 rano – mam jeszcze czas
5. Piątek
chyba polubię nową pracę | nie polubię dojazdów do nowej pracy | M. ugotował rosół | ja śpię | i dalej śpię